Proszę o przekazywanie wsparcia w ramach 1 proc. podatku dla Krzysia Bulczaka, największego bohatera, jakiego znam. KRS 0000037904 z dopiskiem 20374 Bulczak Krzysztof

Jak pisać poezję w Pythonie (i nie tylko)

Poezja i kod komputerowy wywodzą się z języka. Wiele postaci poezji może być rozumianych jako kod: zestawy zakodowanych wersów, które następnie muszą być przeczytane, potem ponownie przeczytane, zinterpretowane i “skompilowane” w umyśle. Poeci i poetki zawsze mogą działać w ten sposób, ponieważ rodzimy się (przynajmniej) podwójnie: do świata i do języka. […] Programistki i koderzy mogą manipulować materią kodu w ten sam sposób, w jaki poeci uobecniają materię języka, aczkolwiek korzystając z bardziej ezoterycznych, matematycznych i ograniczonych zestawów narzędzi językowych.

– czytamy we wstępie do tomu code {poems} (Barcelona, 2012), zawierającego zestaw wierszy napisanych takimi językami programowania ja C++, Java, JavaScript, Processing czy Python (książka dostępna jest w witrynie Monoskop). Ich lektura nie zawsze należy do łatwych, dużo zależy od wyboru języka. Tekst For Agnes (s. 29) napisany w bashu jest mniej więcej zrozumiały po pierwszym czytaniu – to wypowiedź podmiotu lirycznego do kobiety, z wątkiem rozstania i nadziei w tle, kończąca się prośbą o odpowiedź – say -v Agnes (say w OSX). No właśnie, nie wiadomo, czy prośbą, czy jednak poleceniem – czy tytułowa Agnes w ogóle akceptuje wysyłane w jej kierunku komendy? Jak widać, da się przeprowadzić tu jakąś prostą interpretację – trudno jednak zrobić to w przypadku wiersza Rule 30 (s. 41), napisanego w C++. Być może najlepsze rozwiązanie to uruchomić ten kod i szukać znaczenia w wygenerowanym wyniku.

Dlaczego w ogóle pisać poezję za pomocą sztucznego języka? Myślę, że da się pokazać, że takie pytanie jest źle postawione. Co dzieje się, kiedy konstruując wiersz korzystamy ze składni i poleceń Pythona albo JavaScript? Możemy traktować je tak samo, jak traktowalibyśmy pisząc kod źródłowy – ustawiając je w określone struktury tak, aby program mógł się wykonać poprawnie. Ale przecież zależy nam na przygotowaniu wiersza, a nie jedynie skryptu – dlatego składnię i polecenia musimy użyć także niedosłownie, to znaczy potraktować jako składniki języka niosącego znaczenia. Zanalizujmy napisany w Pythonie wiersz IMPORT SOUL (s. 18):


# This script should save lives.

import soul

for days in len(life):
 print "happiness"

Polecenie import, standardowo w kodzie pythonowym ładujące biblioteki do skryptu (tak, aby można było odwołać się do ich funkcji), jest tutaj i konkretnym elementem struktury kodu, ale też czasownikiem z metaforycznym znaczeniem. Czy dusza wobec pętli życia (for days in len(life)) to jedynie zewnętrzna biblioteka? Czy według autora jest w pełni gotowa jeszcze przed narodzeniem człowieka, a nie rozwija się w trakcie kolejnych iteracji? Także funkcja len() jest tu przykładem techniczno-metaforycznego użycia sztucznego języka: metoda len() liczy elementy listy (w naszym przypadku lista to life) – ostatecznie len(life) to wyrażenie odpowiadające frazie przez wszystkie dni życia – elementy life są przecież definiowane tu jako days. Zresztą interpretowałbym ten wiersz raczej jako wypowiedź krytyczną lub nawet negatywną: kiedy dusza wchodzi już w ciało i zaczyna się życie, jakaś pętla do każdego dnia przykleja (print) szczęście – w końcu This script should save lives, jest więc opisem narzędzia ułatwiającego przeżycie poprzez sztuczne dodawanie poczucia szczęścia…

Jak widać, cytowany wyżej wiersz Richarda Littauera mógł powstać dlatego, że autor potraktował sztuczny język tak, jak powinno się potraktować język naturalny w pisaniu poezji: jako nośnik metafor i pojęć, nieredukowany do bezpośredniego funkcjonalnego znaczenia. Nie da się pisać poezji językiem sztucznym (chyba, że poezji konkretnej?), da się to robić wtedy, kiedy zaczynamy ten język używać metaforycznie. Potencjałem takiego podejścia do poezji jest to, że mamy do dyspozycji bardzo duży zasób struktur formalnych niosących nieoczywiste znaczenia: od nazw funkcji i zmiennych po listy, obiekty, pętle i instrukcje warunkowe, za którymi staje cała kultura informatyczna. Odwoływanie się do tego dziedzictwa w praktyce twórczej wydaje mi się bardzo cenne, chociaż ceną za to jest trudna recepcja wiersza (czytelnik musi przecież orientować się jak te struktury funkcjonują).

Zob. też: prace z konkursu poetyckiego Code Poetry 2017

Udostępnij na na Twitterze | Udostępnij na Facebooku

Przeczytaj także