Więcej tekstów o archiwizacji Webu, historii cyfrowej i nowoczesnych instytucjach dziedzictwa? Możesz wesprzeć rozwój bloga przez wpłatę w Patronite

Czy Sci-Hub to alternatywa dla Open Access?

Sci-Hub, uruchomiony w 2011 roku przez Aleksandrę Ełbakjan projekt mający radykalnie obniżyć ograniczenia w dostępnie do tekstów naukowych, pozwala każdemu na bezpłatne pozyskanie ponad 64 mln artykułów z płatnych czasopism. Aby ominąć paywall wystarczy w okno wyszukiwarki Sci-Hub wkleić link do strony artykułu z oficjalnej witryny. Taka metoda korzystania z czasopism spotkała się z oczywistym sprzeciwem wielkich wydawców, jednak nawet wygrana Elseviera w sądzie USA w październiku 2015 roku nie doprowadziła do zamknięcia projektu. Co więcej, liczyć on może jeśli nie na wyrażone wprost poparcie, to przynajmniej akceptację ze strony badaczy i badaczek – w ankiecie magazynu Science z 2016 roku (w której wypowiedziało się 11 tys. osób) 88 proc. ankietowanych nie widziało w korzystaniu ze Sci-Hub niczego złego. Co więcej, 23 proc. na pytanie o powód używania tego serwisu tłumaczyło się swoją niezgodą wobec komercyjnego modelu publikowania czasopism naukowych.

Bez nawiązania do tzw. shadow libraries, kiedyś Gigapedii/Library.nu, dziś Sci-Hub czy Monoskopu nie da się dyskutować o Open Access. Międzynarodowy ruch Open Access ze swoimi instytucjami, ekspertkami i ekspertami, narzędziami i politykami nie jest przecież jedyną siłą działającą na rzecz swobodnej dostępności zasobów wiedzy. Również trudne negocjowanie polityk z wydawcami to nie jedyna droga rozwiązania problemu dostępności. Co więcej, nawet radykalizm Sci-Hub nie jest bezalternatywny skoro istnieje Academia.edu czy #CanIHazPDF.

Na pierwszy rzut oka wpływ innych niż oficjalny nurt Open Access inicjatyw uwalniających zasoby naukowe można uznać za pozytywny. Bezpłatny dostęp do tekstów bez pośrednictwa komercyjnych wydawców i żmudnych starań o zachowanie balansu między finansowymi oczekiwaniami wydawców a potrzebami odbiorców mógłby wymuszać na tych pierwszych zmiany polityk licencyjnych i ograniczenie opłat, choćby po to, żeby zatrzymać wciąż jeszcze płacących subskrybentów, chcących i mogących korzystać z legalnych źródeł. Takie podejście wydaje się jednak naiwne, na co zwraca uwagę analiza przygotowana przez autorkę i autorów artykułu Piracy of scientific papers in Latin America: An analysis of Sci-Hub usage data (2016). Wykorzystali oni logi serwera Sci-Hub z okresu od września 2015 do lutego 2016 i odpowiednio je opracowali, aby wykazać liczbę ściągnięć tekstów naukowych wykonanych z krajów Ameryki Łacińskiej. Badanie było ograniczonym powtórzeniem badania Johna Bohannona (2016), który uzyskał oryginalne dane ze Sci-Hub bezpośrednio od Aleksandry Ełbakjan.

Analiza poświęcona Ameryce Łacińskiej jest szczególnie interesująca, bo jej ważnym założeniem jest przeświadczenie o tym, że liczba ściągnięć nielegalnych będzie tam wyraźnie wysoka w relacji do pobrań z oficjalnych serwisów wydawców ze względu na ograniczenia finansowe instytucji akademickich i brak oficjalnych polityk Open Access na poziomie krajowym. Ponieważ wydawcy nie udostępniają pełnych danych dotyczących pobrań artykułów z oficjalnych źródeł, trudno nadać kontekst liczbie ponad 3.5 mln pobrań ze Sci-Hub z terenu Ameryki Łacińskiej w analizowanym okresie. Autorzy i autorka opracowania podkreślają jednak, że zaskoczyła ich tak niska liczba pobrań. Raport Elseviera z 2010 roku mówi o miliardzie pobrań w skali roku – w takiej perspektywie 3.5 mln pobrań ze Sci-Hub (stanowiące 12.54 proc. globalnej liczby pobrań, 280 mln) to bardzo niewiele. W świetle tych szacunków trudno uznać Sci-Hub jako alternatywę dla komercyjnego dostępu czy dla Open Access jako drogi do gwarantowania dostępu bezpłatnego i autoryzowanego przez wydawców. To po prostu jeden z kilku popularnych metod pozyskiwania tekstów, w żaden sposób nie zagrażający dominacji płatnego dostępu.

W omawianym tekście znajdziemy także wątek krytyki Sci-Hub ze strony ruchu Open Access. Projekt ten miałby zniechęcać wydawców do jakichkolwiek negocjacji i ustępstw na rzecz zniesienia ograniczeń w dostępie do tekstów naukowych – jeśli łączyliby go z legalnymi staraniami o otwarty dostęp. Co więcej, wzrost popularności Sci-Hub mógłby skutkować ograniczeniem w korzystaniu z oficjalnych zasobów Open Access – repozytoriów czy otwartych czasopism.

Ten tekst powstał z okazji Międzynarodowego Tygodnia Otwartej Nauki

Machin-Mastromatteo, J. D., Uribe-Tirado, A., & Romero-Ortiz, M. E. (2016). Piracy of scientific papers in Latin America: An analysis of Sci-Hub usage data. Information Development, 32(5), 1806-1814.

Bohannon, J. (2016). Who's downloading pirated papers? Everyone. Science, 352(6285), 508-512.

Udostępnij na na Twitterze | Udostępnij na Facebooku

Przeczytaj także