Świat końca 2.0

Artykuł omawia funkcjonowanie pojęć związanych z koncepcją 2.0 w różnych aspektach: estetycznym, retorycznym, terapeutycznym, ich marketingowy charakter i brak zakorzenienia w lokalnej rzeczywistości. W konkluzji zwraca uwagę na ograniczający charakter języka posługującego się ideologią 2.0 i proponuje jego odrzucenie. Tekst ukazał się w Biuletynie EBIB nr 2/2012(129).

Polskie reakcje na ACTA zwiastują kres 2.0 rozumianego jako zestaw przynoszonych z zewnątrz pojęć potrafiących definiować wewnętrzne problemy i ich rozwiązania albo pełnić funkcję bufora między awangardowymi oczekiwaniami innowatorów a konserwatyzmem starego systemu — działającego na dodatek w sytuacji permanentnego kryzysu finansowego. Protesty przeciwko ACTA i dyskusje, które na ten temat rozwijają się wciąż w polskim Internecie pokazują, że wykształciły się już lokalnie osoby i środowiska będące głównymi agentami oczekiwanych zmian. Język opisu problemu związanego z podpisaniem tej umowy wyrasta z lokalnych doświadczeń i nie musi odwoływać się do zewnętrznych źródeł: autorytetów, książek, sloganów. Mamy własne problemy, własne koncepcje i własne memy.

To wszystko jest sygnałem do ostatecznego odrzucenia 2.0. Nie mówmy o nauce 2.0, tylko o nowoczesnym systemie naukowym. Nie traktujmy idei open access jako alternatywy, uznajmy ją za standard. Nie mówmy o crowdsourcingu, tylko o otwartości na użytkowników. Nie mówmy o social media, tylko o nowoczesnej komunikacji. Nie mówmy o kulturze 2.0, bo nie ma już innej kultury. Jeśli damy się zamknąć w granicach 2.0, nigdy nie zostaniemy wypuszczeni poza margines.

Do pobrania: PDF

Udostępnij na na Twitterze | Udostępnij na Facebooku

Newsletter bezpieczny dla Twojego adresu email dostarcza tinyletter.com. Dowiedz się więcej