Nowoczesna instytucja kultury w Internecie

Nowoczesna instytucja kultury w internecie to moja książka pisana w ramach stypendium MKiDN (2016):

Wydawać by się mogło, że nowoczesność w instytucjach kultury to projekt jasny i powszechnie akceptowany: większa dostępność, multimedia, digitalizacja, otwarcie się na odbiorców. To jednak jest nowoczesność proponowana przez główne media, dostrzegające sektor kultury wyłącznie przy okazji skandali lub masówek podczas nocy muzeów, czy przez sektor komercyjny, zainteresowany mniej lub bardziej racjonalnymi inwestycjami instytucji w platformy i narzędzia cyfrowe. I, ostatecznie, to też nowoczesność tak często promowana przez władze, wspierana za pomocą profili konkursów grantowych czy osobistymi preferencjami dyrekcji.

Nie byłoby dobrze, gdyby jedyną odpowiedzią na to był projekt konserwatywny, opierający się na idealizowanej wizji przeszłości i kultury oraz ignorujący zmiany społeczne. W tej książce chciałem pokazać zarys innej nowoczesności dla instytucji kultury oraz zasugerować, jak można ją budować małymi krokami.

Opierać się ona musi na krytycznym podejściu do wszelkich nowoczesnych metod i narzędzi. Z jednej strony, daje to szansę uniknięcia konkretnych problemów wynikających z inwestowania w złe lub przestarzałe rozwiązania, z drugiej – buduje krytyczny potencjał instytucji, która nie akceptuje biernie popularnych trendów, ale stara się je współtworzyć. Stąd też, dość swobodne, przywołanie koncepcji „trzeciego miejsca” i instytucji kultury będącej przestrzenią zawieszenia twardych reguł rynku, myślenia własnościowego czy popularnych wyznaczników sukcesu. Projekt nowoczesności nie może być oczywiście realizowany w próżni, stąd też krótkie przywołanie problemów polityczności, ideologii i wykluczenia, które realnie wpływają na warunki i treść działań instytucji kultury. Nie da się go wdrażać bez udziału pracownic i pracowników sektora, godnych warunków ich pracy i wynagrodzenia motywującego do innowacji. Nie da się zadekretować go ustawą czy grantem ani zasymulować atrakcyjną prezentacją na TEDx.

W Społecznej historii wiedzy Burke’a wspomniane jest, jak to w 1550 roku włoski pisarz Anton Francesco Doni stwierdził, że jest już „tyle książek, iż nawet nie mamy czasu przeczytać ich tytułów”. On sam jednak do tego zbioru nie tylko dodał własne dzieła i przekłady, ale też wzbogacił go jako redaktor i wydawca. Proponując kolejną książkę o instytucjach kultury, mam świadomość tego nadmiaru. Jestem jednak przekonany, że książka pozostaje wciąż użytecznym narzędziem gromadzenia i przekazywania wiedzy oraz opowiadania o ideach.

Książka dostępna jest na wolnej licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 4.0.

Zachęcam do lektury: instytucje.wilkowski.org

Udostępnij na na Twitterze | Udostępnij na Facebooku

Przeczytaj także

Newsletter bezpieczny dla Twojego adresu email dostarcza tinyletter.com. Dowiedz się więcej