Cyfrowe archiwa w bibliotekach

W najnowszym numerze kwartalnika „Karta” ukaże się mój tekst Archiwa w bibliotekach, będący podsumowaniem pierwszej odsłony projektu Cyfrowe Archiwa Tradycji Lokalnej. Polega on na organizowaniu w bibliotekach gminnych archiwów społecznych, dokumenujących lokalną przeszłość. W materiale – oprócz krótkiej prezentacji projektu i jego efektów udało się zmieścić kilka ogólnych uwag dotyczących archiwistyki społecznej, tematu, który coraz silniej obecny ma być w działaniach Ośrodka KARTA.

Archiwistyka społeczna nie może odwracać się od internetu. Jeśli w tym projekcie zapomniana fotografia wyciągnięta z szuflady po digitalizacji staje się potencjalnie dostępna dla milionów osób, mamy do czynienia z jakościową zmianą w dostępie do lokalnego dziedzictwa. Jesteśmy przekonani, że archiwum społeczne powinno być archiwum cyfrowym, przy czym nie może ono zrezygnować ze swej bezpośredniej aktywności wśród mieszkańców. Musi pozostać miejscem spotkań, podczas których szukać się będzie wspólnych wątków w chaosie historii i uznawać je za wartość – niezależnie od tego, jak marginalizować je będą media czy wielka polityka.

Na fotografii uroczystość wręczenia broni przez społeczeństwo powiatu Nowy Tomyśl. Rok 1938, zbiory Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Nowym Tomyślu.

Do pobrania:

Wokół partycypacji – spotkanie w Małopolskim Instytucie Kultury

Zapraszam na spotkanie do Małopolskiego Instytutu Kultury:

Słowo “partycypacja” w różnych kontekstach i sytuacjach odmienia się ostatnio przez wszystkie przypadki. Jak pewnie zdążyliście zauważyć, i my nie pozostajemy w tyle w tej deklinacji. Jednak co ona właściwie oznacza? Czy wszystko, co występuje pod jej szyldem, naprawdę jest partycypacją? Jakie skutki za sobą pociąga i jakie są jej konsekwencje dla muzeów i innych instytucji zajmujących się dziedzictwem? Te pytania i całe mnóstwo innych chcielibyśmy sobie zadać podczas cyklu spotkań, który organizujemy wspólnie z Zespołem Dynamiki Ekspozycji Małopolskiego Instytutu Kultury.

Kiedy, gdzie? MIK, ul. Karmelicka 27, Kraków, 2 kwietnia, godz. 18:00.

Świat końca 2.0

Artykuł omawia funkcjonowanie pojęć związanych z koncepcją 2.0 w różnych aspektach: estetycznym, retorycznym, terapeutycznym, ich marketingowy charakter i brak zakorzenienia w lokalnej rzeczywistości. W konkluzji zwraca uwagę na ograniczający charakter języka posługującego się ideologią 2.0 i proponuje jego odrzucenie. Tekst ukazał się w Biuletynie EBIB nr 2/2012(129).

Polskie reakcje na ACTA zwiastują kres 2.0 rozumianego jako zestaw przynoszonych z zewnątrz pojęć potrafiących definiować wewnętrzne problemy i ich rozwiązania albo pełnić funkcję bufora między awangardowymi oczekiwaniami innowatorów a konserwatyzmem starego systemu — działającego na dodatek w sytuacji permanentnego kryzysu finansowego. Protesty przeciwko ACTA i dyskusje, które na ten temat rozwijają się wciąż w polskim Internecie pokazują, że wykształciły się już lokalnie osoby i środowiska będące głównymi agentami oczekiwanych zmian. Język opisu problemu związanego z podpisaniem tej umowy wyrasta z lokalnych doświadczeń i nie musi odwoływać się do zewnętrznych źródeł: autorytetów, książek, sloganów. Mamy własne problemy, własne koncepcje i własne memy.

To wszystko jest sygnałem do ostatecznego odrzucenia 2.0. Nie mówmy o nauce 2.0, tylko o nowoczesnym systemie naukowym. Nie traktujmy idei open access jako alternatywy, uznajmy ją za standard. Nie mówmy o crowdsourcingu, tylko o otwartości na użytkowników. Nie mówmy o social media, tylko o nowoczesnej komunikacji. Nie mówmy o kulturze 2.0, bo nie ma już innej kultury. Jeśli damy się zamknąć w granicach 2.0, nigdy nie zostaniemy wypuszczeni poza margines.

Do pobrania:

Powrót Henia Żytomirskiego

Dwa lata temu w Kulturze Współczesnej (1/2010) opublikowałem artykuł poświęcony projektowi Piotra Brożka, który na Facebooku stworzył fikcyjny profil Henia Żytomirskiego, żydowskiego chłopca zamordowanego na Majdanku w 1942 roku.

Serwis społecznościowy staje się tutaj przestrzenią procesu kreowania postpamięci (Marianne Hirsch), którego centrum są fotografie Henia, zdigitalizowane i udostępnione w jego fikcyjnym internetowym profilu. Artykuł podkreśla znaczenie komunikacji w ramach społeczności wirtualnej w procesie przepracowywania traumy związanej z doświadczeniem pustki: w ramach wspólnoty internauci wzajemnie upewniają się co do realności postaci Henia, wspólnie próbują poradzić sobie z uczuciami, które wywołuje jego (nie)obecność wśród żywych. Ważnym kontekstem problemu, poruszonym w artykule, jest także pytanie o granice upamiętniania w internecie.

Po lekturze artykułu warto zapoznać się jeszcze z tym materiałem.

Kolejna wersja profilu Henia (tym razem stworzona i zarządzana zupełnie poza kontrolą Piotra Brożka) znajduje się pod tym linkiem. Po oryginalnym profilu nie ma już śladu – co pokazuje dosyć wyraźnie ograniczenia badawcze w przestrzeni Facebooka.

Do pobrania:

Warsztaty z WordPressa w Gdańsku (Bibliocamp)


14 marca od 16:30 w bibliotece na Mariackiej prowadzić będę warsztaty wprowadzające do systemu WordPress. Warsztaty to tylko jedno z wydarzeń realizowanych w ramach Bibliocampu.

Robocza strona domowa warsztatów znajduje się tutaj.

Kino jako proteza pamięci?

O edukacji historycznej w perspektywie internetu i kina, estetyzacji przeszłości w mediach i potencjale empatii jako narzędzia zbliżającego nas do doświadczeń historycznych mówię w rozmowie z Anną Dranikowską z portalu Kinoterapia.pl.

W ogóle pytanie o „atrakcyjność” historii niespecjalnie mi się podoba. Jeśli już uznajemy, że rzeczywiście da się w historii znaleźć jakieś absolutne pozytywne wartości obok zła, śmierci, przemocy i niesprawiedliwości, które ją wypełniają po brzegi – to wartości te są zupełnie niezależne od współczesnych wymagań estetycznych, rynkowych, politycznych albo od wrażliwości przeciętnego gimnazjalisty. Nie podoba mi się idea promocji historii za wszelką cenę, bo wtedy ze skomplikowanej rzeczywistości robi się popkulturową papkę, kolejny produkt na półce w supermarkecie, który żeby trafić do koszyka musi mieć ładne kolorowe opakowanie.

Celem projektu Kinoterapia jest badanie wpływu kina na kulturę i nasz sposób postrzegania świata, rozwijanie narzędzi i wiedzy koniecznych do wykorzystania filmu w profilaktyce i interwencji psychologicznej oraz edukacji oraz wspieranie wartościowego kina, poprzez promowanie nowatorskich sposobów interpretacji sztuki filmowej.

Medialab Lublin – konstruując archiwum współczesności

Archiwum współczesności to dość swobodne tłumaczenie pojęcia digital memory bank. Odnosi się ono do cyfrowych projektów archiwizacyjnych działających w perspektywie bardzo bliskiej przyszłości (niemal równolegle z obserwowanymi wydarzeniami). Hurricane Digital Memory Bank czy wielka akcja BBC Domesday Book to tylko niektóre przykłady tego typu inicjatyw.

W sierpniu 2011 roku (25-29.08) w Lublinie odbywał się medialab, podczas którego próbowaliśmy stworzyć archiwum współczesnej codzienności miasta i – bardziej niż pozyskać ogromny zasób danych – zastanowić się raczej nad rozmaitymi kwestiami związanymi z planowaniem i realizacją takich działań.

Symbolicznym patronem naszej inicjatywy okazał się Stefan Kiełsznia (1911-1987), fotograf i księgarz, który w 1937 lub 1938 roku na zlecenie urzędu miasta dokumentował przestrzeń żydowskiej dzielnicy Lublina. Podobnie jak on chcieliśmy zarchiwizować wycinek miejskiej rzeczywistości, uzupełniając go o fragment obrazu przestrzeni internetu, która już na stałe wpisała się w komunikację międzyludzką i zwykłą codzienność.

Przygotowana przeze mnie prezentacja realizacji projektu znajduje się na stronie jedendzien.org. Reportaż dotyczący warsztatów oraz wypowiedzi jego uczestników dostępne są na stronach Narodowego Instytutu Audiowizualnego. Warto przeczytać także relacje Grzegorza Stunży z bloga Edukatormedialny.pl.

Przygotowałem też kilkustronicowe metodologiczno-koncepcyjne case study naszych działań.

Bezpośredni kontakt ze źródłami w nowej, cyfrowej i dynamicznej formie oraz doświadczenia związane z ich gromadzeniem i generowaniem pozwalają mi dziś na zaproponowanie kilku tez wskazujących na nowe wyzwania dla pracy historyków, opierających swoje badania o źródła cyfrowe i zasoby internetu.

Te wyzwania to m.in. nowa ontologia źródeł historycznych (i konieczność dynamicznego ich definiowania, tak jak proponował to Jerzy Topolski), nowe problemy metodologiczne (dostęp do zasobów, ich selekcja i opracowywanie) oraz kwestie etyczne i prawne.

Do pobrania:

Hakowanie Akademii

O zderzeniu tradycyjnego systemu akademickiego (w którym Uniwersytet uznaje się za świątynię wiedzy) z kulturą internetu przyzwyczajającą nas do szybkiej bezpośredniej komunikacji i współpracy oraz otwartego dostępu do wiedzy mówiłem podczas wykładu w Pracowni Pytań Granicznych UAM 18 października 2011 roku. Poniżej moja prezentacja oraz nagranie audio udostępnione przez organizatorów spotkania.
Czytaj dalej…

Historia o otwartym kodzie źródłowym

Historia o otwartym kodzie źródłowym to mój artykuł opublikowany niedawno w tomie pokonferencyjnym Historia w kulturze współczesnej. Niekonwencjonalne podejścia do przeszłości.

Zastanawiałem się w nim, na ile internet może wspierać otwarty kod źródłowy historii: demokratyzując dostęp do informacji i materiałów źródłowych, udostępniając infrastrukturę oddolnej edukacji i pozwalając na budowanie wirtualnych wspólnot opartych o jakieś niszowe wersje pamięci zbiorowej.

Z drugiej strony jednak taki proces może mieć pozorny charakter. W internecie nie mamy do czynienia z zamkniętą, opartą o racjonalny schemat konstrukcją wiedzy czy układem zasobów historycznych, który dzięki powszechnemu dostępowi możemy przyjąć. Przed nami jest raczej – jak to pisze Jerome de Groot – chaotyczna sieć połączeń pomiędzy dokumentami, artefaktami, obrazami czy bazami danych. Nie ma mowy o jakiejś statycznej historii, jest jedynie niezliczona liczba wątków i zestawów danych:

history, or rather the sets of information relating to the past – document, artefact, image, database – become another group of strands in cyberspace, accessible and usable to just about anyone who has access to the internet

.

Bezpośrednią inspiracją tekstu jest artykuł Rosenzweiga Can History Be Open Source? Wikipedia and the Future of the Past, w którym zadawane są pytania o możliwość przejęcia przez historię akademicką wikipedystycznego modelu merytorycznej współpracy (autor odpowiada na nie raczej przecząco).

Do pobrania (CC-BY-SA):

Digitalizacja oddolna. Partycypacyjny wymiar procesu digitalizacji dziedzictwa

Digitalizacja oddolna. Partycypacyjny wymiar procesu digitalizacji dziedzictwa to ekspertyza przygotowana na zlecenie Narodowego Instytutu Audiowizualnego przez Alka Tarkowskiego, Justynę Hofmolk i mnie.

Przez digitalizację oddolną rozumiemy zaangażowanie w proces digitalizacji dziedzictwa kulturowego osób i instytucji spoza kręgu podmiotów tradycyjnie zajmujących się digitalizacją: instytucji kultury takich jak biblioteki, archiwa i muzea, czy wyspecjalizowanych firm komercyjnych z nimi współpracujących. Oddolna digitalizacja w przypadku treści „zrodzonych cyfrowo” wiąże się z szerszym procesem demokratyzacji procesu współtworzenia kultury. Proponujemy termin „digitalizacja oddolna” by wskazać, że – tak jak inne działania oddolne – proces ten powoduje uzupełnianie zinstytucjonalizowanych projektów przez działania bardziej nieformalne, rodzaj ruchu społecznego na rzecz digitalizacji kultury.

Do pobrania: